Caly wyjazd trwal tylko tydzien, który zlecial tak szybko, ze nawet nie zdazylismy sie porzadnie rozpakowac, jak juz musielismy sie pakowac w droge powrotna. Oczywiscie dotrzymalismy regul jakie narzucili nam moi rodzice. Caly tydzien bez wyjatku spalam z moja siostra w namiocie. Co okazalo sie równiez dosc milych przezyciem. Gdy juz kladlysmy sie spac i nie umialysmy zasnac, zaczynalysmy rozmawiac i sie sobie zwierzac. Dowiedzialysmy sie na Slowacji duzo o sobie na wzajem. Równiez moje wiezi z Lukaszem sie zaciesnily. Nie wiem czy to chlopak do konca zycia, ale wiem, ze narazie jest idealny i bardzo go kocham, chociaz to sie moze w kazdej chwili zmienic. Jednak nie wazne. Liczyl sie tylko ten tydzien na Slowacji i to, ze mielismy dla siebie tyle czasu i moglismy go spedzic razem. Slowacja okazala sie przepiekna. Namiot mielismy nie daleko jeziorka, w którym codziennie sie kapalismy. Pogoda na szczescie dopisala, wiec caly pobyt mozna zaliczyc do wielkiego sukcesu. I od tamtej pory wiele sie zmienilo.

travelneo.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here